Rozdział 1

Trochę fikcji literackiej...

"Jeszcze pięć dni pracy i w końcu będę miała urlop" - to była moja pierwsza dzisiejsza myśl zaraz po przebudzeniu. Mąż i syn jeszcze spali, więc po cichu wstałam, nastawiłam wodę na kawę i zaczęłam się myć. Myśl o tym, że dziś muszę iść do pracy, jutro muszę iść do pracy i przez kolejne trzy dni jeszcze muszę iść do pracy wywołała u mnie ból głowy. A może to skutek tego czekania na pensję? Od wczoraj co kilka godzin logowałam się na konto, żeby sprawdzić czy już przyszła. Już dawno tak na nic nie czekałam, a dodam, że z natury jestem bardzo niecierpliwa.