"Jeszcze jeden oddech" to prawdziwa historia dobrze zapowiadającego się, młodego lekarza, który musiał zmierzyć się z rakiem. To ciężka i nierówna walka. Choć żyjemy w XXI wieku, to wciąż jeszcze nie wynaleźliśmy skutecznego leku, który pomógłby nam ją wygrać.
Rady, porady, wskazówki, gotowe przepisy, metody postępowania krok po kroku. Jednym słowem wszystko, co chcielibyście wiedzieć.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Kazuo Ishiguro "Okruchy dnia"
Kazuo Ishiguro "Okruchy dnia" - pozycja obowiązkowa na liście książek BBC. Zabrałam się do niej z zapałem, ponieważ już zwiastun tej opowieści bardzo mnie zaciekawił. Szybko jednak zorientowałam się, że cała książka to niemal monolog głównego bohatera, który choć z początku mało porywający, z czasem zaczął coraz bardziej mnie wciągać.
Brooke Davis "Zgubiono znaleziono"
Kiedy wzięłam do ręki książkę Brooke Davis "Zgubiono znaleziono" będąc ostatnio w mojej bibliotece i przeczytałam napis na okładce "Powieść, która zachwyciła świat" już wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Skoro cały świat śmiał się i płakał razem z bohaterami tej książki, to przecież i mnie ona zachwyci, powali na kolana, rozbawi i zasmuci. Nic podobnego, po kilkudziesięciu stronach byłam tak totalnie znużona, że aż mnie to przeraziło, bo już dawno nic mnie tak nie rozczarowało.
Roald Dahl "Fantastyczny pan lis"
"Fantastyczny pan lis" to kolejna powieść Roalda Dahla, która została przeze mnie przeczytana. Podobno na jej podstawie został nakręcony film, ale ja zdecydowanie bardziej wolę książkę, choć filmu nigdy nie widziałam. Wolę, by moja wyobraźnia sama tworzyła obrazy, kiedy ja oczami pochłaniam kolejne strony książki.
Morris&Goscinny "Lucky Luke: Daltonowie wciąż uciekają, Miasto Duchów, Daltonowie odkupują winy"
Po raz kolejny sięgnęłam po Lucky Luke'a i to z ogromną przyjemnością. Szkoda, że to już ostatni tom jego przygód, jaki mogę wypożyczyć w mojej bibliotece. Mam nadzieję, że niebawem te zbiory powiększą się ku mojej radości.
Camilla Lackberg "Kamieniarz"
"Księżniczką z lodu" byłam oczarowana, "Kaznodzieja" osłabił moje pozytywne odczucia względem autorki, za to "Kamieniarz" sprawił, że ponownie czuję się rozpieszczona sagą o szwedzkiej Fjallbace i jej mieszkańcach. Ten trzeci tom jest jak dla mnie najlepszy. Czytaliście go już?
Morris&Goscinny "Lucky Luke: Dwudziesty pułk kawalerii, eskorta, zasieki na prerii"
Lucky Luke'a pamiętam jeszcze z czasów mojego dzieciństwa. Uwielbiałam tę bajkę. Uwielbiałam tego kowboja. I uwielbiałam Daltonów. Dziś będąc już dorosłą kobietą bardzo chętnie sięgnęłam po komiks z jego przygodami, a myślami wróciłam do czasów beztroskiego dzieciństwa.
Justyna Polanska "Pod niemieckimi łóżkami"
Zapiski polskiej sprzątaczki, która zagląda pod niemieckie łóżka bardzo mnie zaciekawiły. Musze przyznać, że to właśnie owa ciekawość sprawiła, że zechciałam przeczytać tę książkę. Choć w internecie jest mnóstwo niepochlebnych recenzji na jej temat, mi się spodobała.
Szymon Majewski "Życie w pożyciu"
W życiu każdego z nas przychodzą takie momenty, kiedy mamy ochotę na porządną dawkę humoru, treść niewymagającą od nas logicznego myślenia, takie totalne odmóżdżenie. Mnie też to dopadło, dlatego zabrałam się za "Życie w pożyciu" Szymona Majewskiego.
Łukasińska i Ostrowski "Narko"
Historia wypożyczenia tej książki jest wręcz banalnie prosta. Poszłam do biblioteki, bo miałam ochotę sięgnąć po jakiś komiks. Wszystkie, które są dostępne /a jest ich bardzo niewiele/ już przeczytałam. Został ten jeden - "Narko", więc wypożyczyłam, ale nie powalił mnie z nóg i wciąż czuję niedosyt komiksów. Chyba zacznę wypożyczać te dla dzieci.
Maria Kruger "Karolcia"
Maria Kruger kojarzy mi się z dzieciństwem, ale wcale nie za sprawą "Karolci", tylko "Godziny pąsowej róży", którą pamiętam do dziś. Sprawdziłam, "Karolcia" jest na liście lektur szkolnych, nie wiem dlaczego jestem pewna, że ja jej nigdy wcześniej nie czytałam.
Camilla Lackberg "Kaznodzieja"
Po raz kolejny wracam do Camilli Lackberg i jej sagi o szwedzkiej Fjallbace. "Kaznodzieja" to drugi tom sagi i według mnie tylko chronologiczne czytanie jej ma sens. W tym bowiem tomie autorka nierzadko wraca do tego, co wydarzyło się w "Księżniczce z lodu". Jeśli zatem zaburzymy chronologię, to nie połapiemy się w tych wydarzeniach.
"Jak zostałem premierem" Robert Górski i Mariusz Cieślik
Po raz kolejny moja ciekawość zaprowadziła mnie do przeczytania książki - rozmowy Mariusza Cieślika z Robertem Górskim, najlepszym polskim kabareciarzem i członkiem Kabaretu Moralnego Niepokoju. Ten czas spędzony na lekturze był dla mnie odprężeniem i przypomnieniem sobie wielu skeczy kabaretu, a także bliższego poznania członków grupy i przyjrzenia się ich pracy oraz twórczości.
Aleksandra Wójcik i Maciej Zdziarski "Dobranoc, Auschwitz"
Kiedy ostatnio weszłam do mojej biblioteki i zobaczyłam tę książkę na półce, to od razu wiedziałam, że chcę ją przeczytać. II wojna światowa szczególnie mnie interesuje, a tu przecież jest jej część. Nie mogłam się już doczekać, kiedy zacznę ją czytać, a z uwagi na fakt, iż historie przedstawione w "Dobranoc, Auschwitz" są tak zajmujące, to aż żal mi było, że szybko je przeczytałam.
Roald Dahl "James i ogromna brzoskwinia"
Po raz kolejny sięgnęłam po Roalda Dahla. Tym razem przeczytałam "James i ogromna brzoskwinia". Po raz kolejny się nie zawiodłam, ponieważ historia przedstawiona w tej książce jest niezwykle ciekawa i poruszająca. Zaczyna się bardzo smutno, ale koniec rekompensuje początek.
Paulo Coelho "Alchemik"
"Kiedy czegoś bardzo pragniesz, to cały Wszechświat dąży do tego, by udało Ci się to osiągnąć" - te słowa przewijają się w "Alchemiku" kilkukrotnie. Są one inspirujące, skłaniające do działania, do podążania za własną legendą. Przecież każdy z nas ma swoje miejsce na ziemi i ma możliwość przeżyć własne życie tak, jak tego pragnie. Wystarczy jedynie mieć marzenia i konsekwentnie do nich dążyć.
Jeannette Kalyta "Położna. 3550 cudów narodzin"
"Położna. 3550 cudów narodzin" to w zasadzie pamiętnik napisany przez Jeannette Kalyta. Jest to chyba najbardziej znana położna w Polsce, medialna, posiadająca ogromne doświadczenie w swoim zawodzie i przede wszystkim prekursorka dobrych zmian w położnictwie.
Anne-Dauphine Julliand "Ślady małych stóp na piasku"
Ostatnio wciąż czytam książki, które są smutne, pełne bólu i cierpienia, a ich tematyka jest przepełniona zbliżającą się nieuchronnie śmiercią. Niby wszyscy wiemy, że na każdego z nas kiedyś przyjdzie pora, ale kiedy umiera dziecko, to trudno jest nam tak po prostu przyjąć to do wiadomości. "Ślady małych stóp na piasku" to niewątpliwie "poruszająca opowieść o sile rodzicielskiej miłości", ale ja ledwo ją zdołałam przeczytać.
Jan Kaczkowski, Katarzyna Jabłońska "Szału nie ma, jest rak"
Żyjemy w XXI wieku, a jednak nadal nie potrafimy skutecznie leczyć raka. Wielu ludzi wciąż umiera z jego powodu. Smutne, ale prawdziwe. O księdzu Janie Kaczkowskim słyszałam nie raz. W księgarniach często widziałam jego książki. W końcu skusiłam się i wypożyczyłam jedną z nich. Jestem pod ogromnym wrażeniem.
Sempe i Goscinny "Rekreacje Mikołajka"
"Rekreacje Mikołajka" to kolejna część przygód małego chłopca, który wiedzie beztroskie życie. Z przyjemnością przeczytaliśmy z synkiem kolejne jego przygody. Historie zabawne, pouczające, przekorne, opatrzone świetnymi rysunkami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)